W przestrzeni Ajurwedy - nieregularny tryb życia? omijanie posiłków? przejadanie się? Daję wskazówki

Updated: Dec 7, 2020

Dziś blog inspiracji w przestrzeni Ajurwedy :) ajur - życie, weda - wiedza

To puzzel w układance, który idealnie pasuje i współgra z tym czym się zajmuję - Vedic Art i dźwiękoterapią.

Jestem w Szkole Ani Ajurweda. Uczę się. Robiąc pracę domowe poczułam, że chcę się z Tobą podzielić. To proste wskazówki, które mogą Ci się przydać i poprawić jakość Twojego życia. Sprawdź i daj znać jak Ci z nimi. Będzie to dla mnie podpowiedź, za którą z góry Ci dziękuję.

Dziś o tym co zrobić jak masz nieregularny tryb życia, omijasz posiłki albo przejadasz się. Zdarza Ci się cały dzień w biegu? Między jednym a drugim zadaniem zapominasz o obiedzie? A później jesz, jesz, bo jakoś chcesz nadrobić? albo tak Ci smakuje, że jeszcze coś sobie dorzucisz? i jeszcze tylko kromka z masłem, a później okazuje się, że wciągasz pół bochenka?

Daję Ci proste wskazówki.


Nieregularny tryb życia

Zobacz jak teraz wygląda twój dzień, obserwuj. Może dobrym pomysłem będzie zapisywanie godzin? kiedy się budzisz? jak wygląda poranek? co i o której jesz? Czy i ile pijesz wody w ciągu dnia? Co Cię zajmuje? Czemu poświęcasz najwięcej energii? Czy masz czas na reset? Czas tylko dla siebie? W ciszy? Co robisz godzinę przed zaśnięciem? O której chodzisz spać? Zdaję sobie sprawę z tego, że to dużo informacji. Kiedy je zapiszesz łatwiej będzie zobaczyć co już teraz możesz zrobić żeby małymi krokami wprowadzić rytm dnia. A rytm dnia dla Vaty jest wszystkim. Uwierz mi. Ja sama się o tym przekonałam nie raz. Powtarzam sobie to jak mantrę kiedy nadarza się „świetna okazja”, żeby wyjechać, skorzystać, pójść na zakupy, spotkać się spontanicznie. Oh spontanicznie to dla Vaty wiatr w żagle :) też tak masz? A później jeszcze tylko dokończyć jakiś projekt, komuś pomożesz, raz zarwiesz noc, bo przecież jutro weekend. W ciągu miesiąca może się tyle tego nagromadzić. To właśnie zaburza Twoje zdrowie.

Mi codzienne rytuały pozwalają złapać pion, działać skutecznie w tym rozdmuchanym świecie. Też przetrwać przy nieregularnym dniu pracy, bo prowadzenie biznesu na początku drogi, zanim się poukłada, takie właśnie jest.

Jak chcesz to możemy razem usiąść i przyjrzeć się jak wygląda twój tryb życia teraz i zobaczysz co już teraz możesz zrobić żeby był bardziej regularny. Wybierzesz małymi krokami jak chcesz dojść do swojego idealnego dnia.


Omijanie posiłków

Zobacz i tu przyda Ci się obserwacja typu życia. Posiłki to potrzeba fizjologiczna, są u podstawy w piramidzie Maslowa. W pierwszej kolejności zadbaj o fundament, podstawę, korzenie. Drzewo tylko ze stabilnymi korzeniami ma bujną koronę, zielone liście, zdrowe gałęzie i zakwita, wydając obfite owoce.

Wybierz czas, godziny kiedy będziesz jadła posiłki. Ustaw sobie w kalendarzu pół, godzinne spotkanie na zjedzenie, z zapasem tak żebyś miała przestrzeń na przygotowanie jedzenia i oddech po. Tak żeby było w twoim outlooku, żeby inni nie wbili Ci spotkania „na szybko”. Ustaw sobie przypomnienie w telefonie. Wyloguj się wtedy z FB, YT, zostaw telefon. Odejdź od biurka. Zjedz w kuchni. Teraz pracujesz w domu? To zamknij laptopa na te pół godziny, godzinę. Jeśli pracujesz w kuchni, i taka sytuacja, że cała rodzina w domu, to niech wspólny posiłek stanie się waszym rytuałem. Wiesz, z takich drobnych rytuałów buduje się bliskość. Może partner też w tym samym czasie zaplanuje spotkanie w swoim kalendarzu?

Podjadanie między posiłkami, na szybko kończąc raport sprawia, że twój mózg nie rejestruje, że właśnie zjadłaś.

Według Ajurwedy najlepszy czas na zjedzenie śniadania to 8-10, obiadu 12-14 i to będzie Twój największy posiłek, wtedy słońce jest w zenicie i ogień trawienny najmocniejszy, a kolacji 17-18.

I najlepiej umów się ze sobą, że po tej godzinie przestajesz podrzucać swojemu organizmowi kolejnych porcji do strawienia. Bądź takim dobrym szefem dla swojego organizmu i daruj „jeszcze tylko mały projekcik podrzucę na koniec dnia”:)

Do mnie też przemówiła metafora pralki, którą usłyszałam od Marii z Agni Ajurweda. Zobacz, wstawiasz pranie, załadowałaś pralkę i ona weszła w tryb prania. Czyli zjadłaś i twój organizm przechodzi do trawienia. Ty do pralki po 5 minutach dorzucasz jeszcze koszulkę, bo dziecko wróciło z boiska. Za 15 minut przypomniało Ci się, że w sumie to te spodnie też być wyprała, bo Ci się przydadzą na wyjście za dwa dni. I tak dorzucasz dorzucasz. A pralka jedzie niby swoim trybem, ale być może część rzeczy nie załapie się na proszek do prania. A jak dorzucasz brudne do już zaczętego prania to to wcześniejsze też już nie upierze się tak dokładnie. I z twoim układem trawiennym jest podobnie. Jak dorzucasz co 5-15 minut, co pół godziny, godzinę, kolejną porcję jedzenia to twój organizm szaleje, nie wie czym aktualnie ma się zająć. Czy przyjmowaniem jedzenia, czy trawieniem, a gdzie przyswajanie i inne procesy? Bądź dla siebie wyrozumiałym szefem.


Przejadanie się

J.w. z tą pralką. Twój układ trawienny ma swoją pojemność jak pralka. Przecież nie załadujesz do pralki więcej niż może zmieścić. A jak naładujesz na maxa to dobrze nie wypierze. I lepiej pierze białe z białymi, kolorowe z kolorowymi i oddzielnie czarne. Prawda? Tak samo z jedzeniem. Twój organizm jak pralka woli pasujące do siebie składniki.

Poobserwuj jak to u Ciebie jest.

Ja kiedyś u siebie zauważyłam, że to głębsza przyczyna. Pytania jakie mi się nasuwają to:

Co zajadam? Czy szukam ukojenia? Czy to forma relaksu? Czego nie chcę czuć? I dlaczego nie chcę czuć? Znalezienie odpowiedzi na te pytania dużo mi wyjaśniło. Mam też wrażenie, że jako ludzkość jesteśmy w nieustannym konsumpcjonizmie. Te Żabki otwarte na każdym rogu ulicy, Biedronki i inne markety 24h. To wielkie wahadło, ciężko się oprzeć. Wierzę, że znajdziesz na to sposób.

Pytanie za każdym razem zanim weźmiesz jedzenie do ust czy jesteś głodna? Poczuj to w ciele, w brzuchu. Czy kolejny kęs Ci służy?

Jeśli masz na to przestrzeń to zobacz - przyczyna może być gdzieś głębiej, chcesz ją znaleźć to być może psychoterapia, ustawienia są metodą, która Cię wesprze w poszukiwaniach. Inna metoda, która nie jest terapią a formą transformacji to Vedic Art - ja bardzo często siadam przed płótnem z pytaniem zaczynam tworzyć, w tworzeniu zapominam o pytaniu, a później odkrywam odpowiedzi. To co wcześniej było w podświadomości staje się świadome, naświetlone, nazwane.


Uczę się na konsultantkę Ajurwedy.

Napisz w komentarzu jak Ci jest ze wskazówkami.

Czy są dla Ciebie?

Czy są proste do zastosowania?

Czy mogą być przydatne?


#KochamCię i #RobięSwoje, bo #MamWybór