Co zrobić żeby rano być wypoczętą?

Ostatnio na konsultacji klientka zapytała mnie o to co ma zrobić żeby wstawać, być wypoczętą rano. Pojawia mi się kilka wątków.

Po pierwsze co robisz wieczór wcześniej?

Z tego pytania wyłaniają się kolejne tematy, którymi można się zaopiekować, dać zalecenia, aby rześko wstawać o poranku. Ten wątek rozwijam w kolejnych akapitach.

Po drugie to długa lista argumentów i naukowych potwierdzenie dlaczego warto spać, o których mówi Beata Pawlikowska w swoim nagraniu:

https://beatapawlikowska.com/dlaczego-warto-spac/


Pani Beata śpi od godziny 20 do 6 rano. Śpi 10 godzin dziennie, nie ogląda się na mody, na to jak funkcjonuje świat zachodni. Po prostu o godzinie 20 idzie spać. Zaważyła, że sen w tej porze daje jej najlepsze korzyści. Inspiracją był pobyt w dżungli Amazońskiej, gdzie noc jest równa z dniem. Słońce zachodzi o godzinie 18 i wschodzi o 6 rano. Nie mają elektryczności, więc po 18 wszyscy zmierzają do hamaków, posłań, po to żeby spać.


Mam podobne obserwacje na naszym gruncie, na polskiej wsi. Kiedy jestem na wsi, takiej z kurami, ze świadomie wybieraną ilością bodźców, to idę spać o godzinie 21, czasem nawet po 20. Jestem bardziej w rytmie natury. Widzę, że moje ciało ma ochotę już się położyć. Kiedy się kładę zasypiam jak dziecko. To jest stan bardzo wyraźny kiedy jestem w bliskości natury. Kiedy wracam do Łodzi i na przykład wjeżdżam do centrum miasta o 20 to mam wrażenie jakby to był środek dnia. Ruch na ulicach, auta, ludzie, wszystko tętni, później kiedy się zmierzcha zapalają się światła. „Życie” toczy się w najlepsze. Bez uważnej obserwacji siebie łatwo wpaść w ten wir działania, aktywności kiedy naturalnie nasze ciało woli położyć się i odpocząć pełnym regeneracji snem.


Beata Pawlikowska eksperymentowała z różnymi godzinami chodzenia spać i wstawania. Po miesiącach sprawdzania stwierdziła, że jej organizm najlepiej funkcjonuje w momencie kiedy śpi od 20 go 6. Beata podaje wiele argumentów, badań naukowych za tym żeby nasz organizm miał odpowiednią ilość czasu na regeneracje, absorpcję melatoniny, odbudowywanie się komórek, odpowiednio działających hormonów. To chroni nas m.in. przed nowotworami. Bardzo ciekawy materiał. Serdecznie Wam polecam - link do nagrania na Youtube: https://www.youtube.com/watch?v=ENoLbKM1RD8

Tak jak Pani Beata lubię eksperymentować i przyglądać się jak moje ciało reaguje. Obserwuję jak funkcjonuję kiedy śpię w określonych godzinach. Skupiam się na układzie trawiennym, nerwowym. Widzę wiele zależności między tym, jaka jest długość i jakość mojego snu i np. jakość wypróżnień. O tym się rzadko mówi, a coraz częściej widzę, że to trudność, która potrafi zdezorganizować dzień wielu osobom. Zachęcam Cię - poprzeglądaj się jak jest u Ciebie.

Wracając do klientki i pytania jak wyglada jej wieczór wcześniej. Okazało się, że jest w łóżku o godzinie 22. Super, bo wtedy zaczyna działać nasz ogień trawienny, który transformuje wszystko co przyjęłaś w ciągu dnia. Tylko, że klientka jest w łóżku razem z telefonem. Odsłuchuję nagrania, które są wartościowe, i np. dotyczą Ajurwedy, niosą dużo dobrego. Niestety nie o tej porze. Może Ty też uczysz się czegoś kiedy w domu nastanie cisza i spokój. W ciągu dnia nie masz przestrzeni, czasu na to żeby odsłuchać czegoś na czym Ci zależy. Pomiędzy spotkaniami, mailami, innymi czynnościami wyświetlił Ci się ciekawy materiał i wysłałaś sobie link z myślą, że odsłuchasz wieczorem. Tylko wtedy będziesz mieć ciszę i spokój i wydaje Ci się, że przyswoisz informacje najlepiej.

Cóż... Jakiekolwiek treści wprowadzają twój umysł w ruch. A Ty przecież właśnie położyłaś się. Zaczynasz rejestrować to co słyszysz. Ciało niby leży, ale umysł jest na najwyższych obrotach. Kieruje się na to żeby zapamiętywać informacje. Ciało się mimowolnie napina, bo Ty właśnie podajesz mu pokarm, który jest do strawienia. Nie rejestrujesz, że w tym momencie Twoją podstawową potrzebą jest pozwolić ciału odpocząć i metabolizować to co dostarczyłaś w ciągu dnia. Ciało staje się aktywne po to żeby zapamiętywać informacje zamiast naturalnego dla niego trybu spania, odpoczynku, relaksu. Ty dajesz sobie dawkę aktywności.

Jeśli chcesz wstawać rześko to nie wystarczy pójść spać wcześniej, położyć się wcześniej. Tu chodzi o sen. O wyłączenie dużo dużo wcześniej różnych działań.


Dobrą praktyką, nawykiem, który przez wiele miesięcy praktykowałam było odkładanie telefonu ok. godziny 20 w kuchni, w pomieszczeniu dziennym, gdzie przełączyłam telefon w tryb offline. Leżał tam do poranka następnego dnia. Po pewnym czasie okazało się, że ja z tego telefonu nie korzystam nawet do godziny 9 następnego ranka. Włączałam go w momencie kiedy zaczynałam swoją pracę, kiedy wchodziłam w aktywność, kiedy tak naprawdę go potrzebowałam.

Teraz kiedy piszę Ci o tym telefonie to przypomina mi się sytuacja kiedy znajoma zapytana co wzięłaby ze sobą na bezludną wyspę, w pierwszej kolejności powiedziała „telefon”. Jak bardzo jesteśmy odłączeni od tego co jest naturalne? Co jest dobre dla nas? Jak bardzo połączeni z elektroniką? Dużo smutku pojawia mi się jak przychodzi refleksja o tym co sobie robimy jako społeczeństwo.

W moim eksperymencie zauważyłam, że telefon nie był mi potrzebny żeby zrobić poranną toaletę, masaż, poćwiczyć rano, zrobić śniadanie, i je zjeść, wstawić pranie, rozwiesić je, przygotować się do pracy, siąść do pisania itp. Żeby zacząć dzień telefon nie był i nie jest potrzebny. Zauważ to.


Oczywiście czasami łapię się na tym, że mój umysł chwyta za telefon i idąc do porannej toalety, wracam z telefonem w ręku. Przeglądam co się wydarzyło w social mediach. Widzę jak mój organizm reaguje, jak oddzielam się umysłem od ciała. Jak informacje, które przyjmuję w social mediach, nawet jeśli są pouczające, dotyczą Ajurwedy, to są z zewnątrz. Poranek jest po to żeby być ze sobą, nastroić się na cały dzień. Dla mnie dużo większą wartość ma doświadczanie Ajurwedy. Bycie w swoim cięła zamiast przyjmowania informacji z zewnątrz.

Ten naturalny czas kiedy umysł jest aktywny to czas pomiędzy 10 a 14. Wtedy słońce jest w zenicie. Wtedy najlepiej przyswajasz wiedzę, informacje, bo umysł jest najbardziej aktywnym. Dobrze jest wtedy podejmować największe wyzwania, najbardziej złożone projekty. Później jest czas żeby być bardziej ze swoją twórczością, kreatywności, ze swoim ciałem, z bliskimi, w relacjach, z ludźmi. Wieczorem wyciszasz się po to żeby dobrze przespać noc, po to żeby rześko wstać następnego dnia.

Kiedyś znajoma powiedziała no dobra, ale ja w telefonie mam budzik. Najprostszy budzik kupisz za niecałe 20 zł. Takie rozwiązanie będzie dużo zdrowsze dla Ciebie. A telefon zostaw poza sypialnią.

A wieczorem zamiast telefonu podotykaj swoje ciało. Dotknij brzucha, połóż rękę na brzuchu. Pomasuj zgodnie ze wskazówkami zegara, zgodnie z ruchem zstępującym jelit, ku wyjściu. Jeśli masz zimne stopy, dłonie to podotykaj je. Ponaciskaj podeszwy swoich stóp. Użyj oleju sezamowego jeśli masz, bo on działa rozgrzewająco. Jeśli nie sezamowy to może masz słonecznikowy. Przelej olej do mniejszego słoiczka, buteleczki i dodaj kropelkę, dwie olejku eterycznego, np. lawendy, bergamotki lub innego zapachu, który lubisz i działa na ciebie relaksująco, który cię rozgrzeje. Ten słoiczek, buteleczkę postaw przy łóżku, żebyś miała pod ręką każdego wieczora.

Rozetrzyj łyżeczkę oleju w dłoniach i takimi naoliwionymi dłońmi pomasuj stopy. Ja od kilkunastu miesięcy, a może i już lat :) nie używam kremów do twarzy. Tymi naoliwionymi dłońmi najpierw rozmasowuję sobie dłonie, później twarz i na końcu stopy.

Innym rozwiązaniem na dobry sen jest złote mleko. Może być dobrej jakości mleko zwierzęce, roślinne. Ja piję migdałowe własnoręcznie przygotowane. Zalewam 6-8 migdałów wrzątkiem, namaczają się w ciągu dnia. Obieram je ze skórki. Zalewam kilkoma łyżkami świeżej wody tak żeby było łatwiej zblendować. Później dolewam więcej wody i znów blenduję.

Na filiżankę napoju daję po pół łyżeczki:

  • kurkumy, która gotuje się z mlekiem ok. 5 minut

  • imbiru,

  • masła klarowanego (olej kokosowy działa wychładzająco)

  • miodu (dodaję po ugotowaniu, gdy napój lekko ostygnie) albo daktyla wcześniej namoczonego i zfblendowanego razem z migdałami

  • szczyptę czarnego pieprzu

  • ociupinę soli

  • czasem szczyptę cynamonu, kardamonu, gałki muszkatołowej

Takie mleko działa przeciwzapalnie, wzmacniająco, rozgrzewająco, antydepresyjnie. Pobudza odporność, poprawia nastrój. Dobrze działa dla odpoczynku, regeneracji, nastraja na spokojny sen.

Możesz też ponucić sobie różne mantry, mentalnie, albo na głos. Pośpiewaj sobie. To są dobre kołysanki na piękne sny.


To czemu możesz się przyjrzeć to o której godzinie jesz ostatni posiłek? Co jesz wieczorem, w ciągu dnia, dzień wcześniej? Ma to wpływ na jakość Twojego snu i to w jakim stanie budzisz się.

To co zauważyłam u siebie to np. kiedy dzień wcześniej jem dużo chleba, paluszki, ciasteczka, pizzę, coś co ma dużą ilość mąki, to następnego dnia albo mam katar, albo najczęściej łzawią mi oczy. Budzę się z zapuchniętymi oczyma, z ropą w kącikach oczu.

Poobserwuj siebie. Wierzę, że znajdziesz wskazówkę co zrobić żeby rześko wstawać o poranku.

A jeśli interesuje Cię Vedic Art (metoda poszerzania świadomości przez malowanie intuicyjne) to mam dla Ciebie propozycję:

Uczę się na konsultantkę w Szkole Agni Ajurweda i dla osób, które zapiszą się na kurs Vedic Art oferuję bezpłatną konsultację ajuwerdyjską 45 minut. Bardzo sobie cenię to doświadczenie konsultowania. Pierwsze spotkanie to określenie Prakriti i Vikriti, tzn. Twojej konstytucji, stanu z którym przyszłaś na świat i który pod wpływem różnych wydarzeń, czynników mógł się zaburzyć w ciągu Twojego życia. Ajurweda daje proste wskazówki jak wrócić do stanu równowagi.

Podczas naszego spotkania w zależności od tego z czym jesteś, dam Ci wskazówki jak możesz poczuć się lżej, swobodniej w swoim ciele, umyśle, w swojej duszy.

Najbliższy kurs Vedic Art prowadzę 24-27.06.2021 w Osadzie Twórców https://www.sylwiakwiatkowska.com/post/vedic-art-24-27-czerwca-w-osadzie-tworcow


Pięknego, zdrowego dnia Ci życzę, który nastroi Cię na jutrzejszy rześki poranek :)

Sylwia

32 views0 comments